Teraz chciałabym, Wam opowiedzieć o moim dzisiejszym dniu, spędzonym z Bubą. A więc, gdy wróciłam ze szkoły, poszłam z Bubcią, moją koleżanką i jej psiakiem na spacer. Mojej koleżanki pies to kilku miesięczny maltańczyk, który wabi się Adar. Poszłyśmy do parku. Niestety, Bubcia cały czas goniła i przewracała na śnieg Adara, a ten trząsł się z zimna, po mimo tego, że miał ciepłe ubranko. Moja koleżanka w dalszej części spaceru niosła trzęsącego się Adarka na rękach.
Podsumowując ten spacer:
Bubcia i Adarek się nie zaprzyjaźnili.
A i jeszcze jedno! Mianowicie, dziś kupiłam tą obroże od koleżanki. Bubcia się ucieszyła.
Ps. Dam zdj obroży z internetu, bo jeszcze nie zrobiłam jej zdj.
Dozobaczenia
w
kolejnym
poście!
Bajeczny wpis ♥ Czekam z niecierpliwością na kolejny ♥♥♥
OdpowiedzUsuńPozdraawiam ♥ ^^